Oferteo i podobne portale to dla wielu firm montażowych główne źródło zapytań. Problem nie leży w portalu — tylko w tym, co dzieje się po kliknięciu „wyślij zapytanie”.
Dlaczego leady z Oferteo znikają
Typowy scenariusz: zapytanie wpada na wspólny mail biura. Handlowiec A widzi je rano, handlowiec B po południu — obaj myślą, że ktoś inny odpisze. Po dwóch dniach klient wybiera firmę, która zadzwoniła pierwsza.
Inne pułapki:
- Brak przypisania — nikt nie jest „właścicielem” zapytania
- Excel obok maila — lead jest w skrzynce, ale nie w lejku
- Brak SLA — nikt nie wie, że wycena ma wyjść w 24 h
- Zero follow-upu — klient nie odebrał, nikt nie oddzwonił drugi raz
Proces, który działa
1. Jedno miejsce na wszystkie źródła
Oferteo, formularz WWW, telefon, polecenie — wszystko trafia do jednego lejka, nie do pięciu skrzynek.
2. Automatyczne przypisanie
Reguła: zapytanie z regionu X → handlowiec Y. Bez ręcznego przekazywania na WhatsAppie.
3. SLA na pierwszy kontakt
Cel: odpowiedź w 2 godziny w dni robocze. W CRM widać, które zapytania przekroczyły limit.
4. Wycena z historią
Notatki z rozmowy, zdjęcia z wizyty, wersje oferty — przy kliencie, nie w załączniku maila.
5. Follow-up po ciszy
Klient nie odpisał? System przypomina handlowcowi po 48 h — zanim wybierze konkurencję.
Co z tego mają firmy montażowe
Firmy montażowe, które przeszły z rozproszonego procesu na jeden system, skracają czas reakcji na zapytanie — właściciel widzi, ile leadów czeka na wycenę.
Policz u siebie: kalkulator utraconych leadów — ile kosztuje Cię każde zapytanie bez terminowej wyceny.
Szczegółowy proces i checklistę znajdziesz na stronie CRM dla instalatorów z Oferteo.
Podsumowanie
Oferteo dostarcza szansę. CRM i proces decydują, czy ją wykorzystasz. Jeśli leady giną między mailem a Excelem — to nie problem portalu, tylko braku jednego lejka.