Firma montażowa żyje w cyklu, którego Excel nie ogarnia: zapytanie → wycena → umowa → montaż → odbiór → serwis. Każdy etap to inna osoba, inne narzędzie, inna wersja prawdy.
Rozpoznajesz te sytuacje?
Handlowiec wysyła ofertę mailem. Monter jedzie bez pomiarów — dzwoni do biura na autostradzie. Po montażu klient dzwoni z reklamacją, a nikt nie wie, kto montował i co ustalono przy wycenie.
To nie problem „złego zespołu”. To problem rozproszonego procesu.
Co zmienia CRM zaprojektowany pod montaż
Jedna historia zlecenia
Od pierwszego telefonu po gwarancję — maile, SMS-y, zdjęcia z montażu i notatki handlowca w karcie klienta. Nie w pięciu miejscach.
Oferta → zlecenie bez przepisywania
Handlowiec akceptuje ofertę — system generuje zlecenie montażowe z parametrami i załącznikami. Produkcja startuje tego samego dnia.
Ekipa widzi to, co ustalono przy wycenie
Pomiary, zdjęcia, lista materiałów — w zleceniu na telefonie montera. Bez „co ustaliliście z klientem?”.
Serwis z kontekstem montażu
Reklamacja powiązana z oryginalnym zleceniem. Serwisant widzi, co montowano, kiedy i przez kogo.
Kiedy Excel przestaje wystarczać
- Macie 3+ handlowców lub 2+ ekipy montażowe
- Oferty i zlecenia żyją w różnych arkuszach
- Po urlopie handlowca nikt nie wie, na czym stanęliście z klientem
- Prowizje liczycie ręcznie i co miesiąc jest dyskusja
Jak zacząć
Nie kupujesz „pustego systemu”. Wdrożenie robimy razem: wgrywamy klientów, szkolimy zespół, pierwsze zlecenia robicie z naszym wsparciem.